wtorek, 24 września 2013

Internety i koty

Nie wierzę! Czuję się, jakby był przynajmniej czwartek. Albo najchętniej jutro mógłby być weekend... Co ja zrobię, załamanie nerwowe... Koniec świata, mój trud skończony! Olaboga!

Jestem chora, ale chodzę do szkoły. Bo ja nie choruję, tak teoretycznie. Nie chcę mieć zaległości, poza tym wiem jak wygląda dzień siedzenia przeze mnie w domu: komputer. Mówię sama sobie - będę w domu, ale pouczę się na to i na to... Nieważne, i tak wszystko kończy się internetami. Bo internety wciągają. Bezsensowne siedzenie przed ekranem 24 godz. na dobę przeglądając kwejka, blogi, komentując, pisząc, gadając... Wszystko co mi nie jest potrzebne w życiu.


W sumie definicją internetów są koty. Gdziekolwiek się wejdzie: koty. Koty są wszędzie. Koty w parku, koty na osiedlu; dodatkowo: koty na zdjęciach, koty na rysunkach, koty władcami świata... To mnie tak strasznie śmieszy, że zaczynam poruszać ten temat. Czytajcie to raczej z przymrużeniem oka. Ludzie w sieci są po prostu super. Ze zwykłego zwierzęcia domowego można zrobić władcę świata, wszechświata albo i dalej. Pewnie zaczęło się od jednego zdjęcia kota. I chwycili temat - koty wszędzie! Zróbmy koty w kosmosie, w chmurach, latające koty, koty z tęczą, koty lasery, koty zbawcy świata, koty o dziwnych twarzach, koty z serem na głowie, koty kosmonauci, szatańskie koty i boskie koty. Ludzie mają ogromną wyobraźnię!
Co najlepsze, ja wcale nie lubię aż tak bardzo kotów. Tj, nie przeszkadzają mi, bo ogółem kocham zwierzęta. Ale preferuję psy. Są wierniejsze i bardziej przyjazne. Jeśli chcesz pogłaskać psa, on przyjdzie. A kiedy chcesz pogłaskać kota, on zacznie na Ciebie krzyczeć. Dopiero przyjdzie, kiedy on che być głaskany.
Koty to indywidualiści i przy tym strasznie wredne usposobienia! Tylko by się awanturowały haha. Mówię serio, bo koleżanka ma koty i one są dokładnie taki, jak je opisuję.

Kończę temat kotów... po co ja to wszystko pisałam?
Nieważne, teraz bardziej na poważnie -  i n f o r m a c j e. Co do moich dwóch innych blogów, postaram się napisać kolejne notki w jak najszybszym tempie.
Przede wszystkim stawiam na Igrzyska, bo chcę już opisywać arenę (a to bardzo daleka droga)! Na Hermionie jak na razie "zbieram" komentarze, bo jest ich stosownie mało w porównaniu do starszych notek. Kolejny post pewnie będzie w weekend (jak zawsze). K o n i e c    i n f o r m a c j i .
Na zakończenie tej mojej niespójnej i bezsensownej wypowiedzi wrzucam... co? Koty.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz