poniedziałek, 7 października 2013

Co mówi lis?

Witam. Nie pisałam, bo jak wcześniej informowałam, byłam na wycieczce. Potem pojechałam do dziadków na wieś, a tam miałam dostęp do internetu tylko przez telefon.
Dzisiaj nie mam za dużo czasu na podejmowanie konkretnego tematu, za niedługo muszę uciekać na basen i uczyć się na jutrzejszą kartkówkę. Przy okazji, trochę niesprawiedliwe, że po powrocie z wycieczki mamy tyle na głowie, niemal codziennie przez ten tydzień mam jakieś prace pisemne. Nie mam czasu na siedzenie przy komputerze, na dodatek moja rodzina uważa, że tylko jestem w internecie i każą mi się ograniczyć. Ja uważam, że to przesada. Owszem, codziennie wpadam na blogi, facebooka i inne "niezbędne" strony. Najczęściej mają do mnie wąty, że siedzę w domu przez weekend i piszę coś na komputerze, a tylko przez sobotę i niedzielę mam chodź trochę wolnego czasu, żeby usiąść spokojnie na parę godzin i napisać posty na blogach. O wiele prościej byłoby mieć jeden blog na którym co trochę umieszczałabym stylizacje Hermiony, naprzemiennie z kolejnymi rozdziałami o Igrzyskach Śmierci i moimi zwykłymi przemyśleniami. Wiem, że trochę się użalam i pewnie rodzice mają rację... gdyby tylko wiedzieli jaką mam ciężką pracę na tych blogach! Blogspot powinien płacić za posty!
Wracając do tematu, którego jeszcze nie poruszyłam... Więc poruszam. Co mówi lis? Spokojnie, nie będę pisać tutaj rozprawki na temat odgłosów wydawanych przez rudych przyjaciół ;) Ale jakby się tak głębiej zastanowić, to mało kto wie, jak porozumiewają się lisy. Dla zaciekawionych mówię, że lisy szczekają, trochę wyżej i krócej niż pies. Poza tym też wyją i warczą. Ale niektórzy uważają inaczej, jak na przykład w poniższym filmiku. Serdecznie zapraszam do oglądania, warto. Widząc to pierwszy raz, popłakałam się ze śmiechu ;)
Na tym kończę notkę, tak naprawdę to chciałam się podzielić z Wami tą piosenką, bo jest po prostu przezabawna! Oglądajcie, a ja lecę do ponurego świata bez internetu. Bywajcie!


Ring-ding-ding-ding-dingeringeding!
Gering-ding-ding-ding-dingeringeding!
Gering-ding-ding-ding-dingeringeding!

3 komentarze:

  1. Ah ci rodzice, zawsze się czepiają że się za długo siedzi przed kompem xD Świetny pomysł z tą zapłatą za posty hehe ^^ A piosenka rozwaliła system haha :D Dobra na poprawę humoru :P
    P.S: Dzięki za komentarz na blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piosenka jest G E N I A L N A!!!!
    Nawet nie wiesz, jak mi tym poprawiłaś humor, zwłaszcza, że dziś się załamałam matmą -,-.
    Wierzę, że lisy robią tak naprawdę :D
    Taak... Płacenie za posty-marzenie... ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń