wtorek, 1 października 2013

Ekologiczna

Dzisiaj mam dzień wolny, bo wszystkie pierwsze klasy idą na integrację w teren. Teoretycznie wszystkie. Praktycznie jest tak, że połowa mojej klasy nie idzie, ja również, więc siedzę sobie w domu i nadrabiam pisanie na blogu. Muszę również przygotowywać się do wycieczki, na którą jutro jadę. Jakoś nie chce mi się jechać ponownie do Zakopanego, ale jadę, bo głupio nie pojechać na pierwszą wycieczkę z nową klasą...
Borykam się też z wrednymi programami, które goszczą w moim komputerze nie wiem skąd. Ściągam sobie normalnie nową czcionkę, a tu pojawiają się jakieś nowe oprogramowania. Zupełnie nie wiem co to jest, ale muszę je usunąć, bo mój tata znowu się wkurzy, że mam zaśmiecony i zawirusowany komputer. Tylko to nie moja wina. Mój laptop żyje własnym życiem, to on "nabiera się" na te głupie programy. Ja najzwyczajniej ściągam to, czego potrzebuję.
Dzięki Bogu blogger zapisuje co chwilę to, co piszę. Gdyby nie to, właśnie straciłabym tego posta. Może i mało napisałam, ale nie ma czegoś gorszego, niż zamknięcie internetu przez komputer nie wiadomo z jakiego powodu.
Zamykam temat mojego kochanego laptopa i przechodzę do tytułu postu.

Ekologiczna? Chyba taka jestem. Przynajmniej się staram. Nie wiem czy dobrze robię siedząc godzinami przed komputerem... ciągnę prąd, jestem zła. Ale dla mnie to konieczność, jakiś nawyk. Gdybym nie siedziała przed komputerem, to przed telefonem. Na jedno wychodzi. Kwestii mojego ekologicznego używania sprzętów (tv, komputer, telefon) nie lubię poruszać, bo wiem, że mogłabym nie siedzieć przy nich tak długo. Jednak staram się zmniejszyć ciągnięcie energii. Wszędzie ustawiam tryb oszczędzania energii, zmniejszam jasność ekranu (co mnie wpienia, bo czasem nic nie widzę), wyłączam głośnik (to jest ekologiczne? Nie wiem, ale nie lubię, jak na cały dom komputer krzyczy, że mam wiadomość) i "usypiam" go, kiedy idę np. jeść. To są w sumie małe rzeczy, ale zmniejszenie jasności ekranu chociażby o jeden stopień zawsze coś daje.
Idziemy dalej - strasznie denerwują mnie ludzie, którzy mają włączony komputer przez cały dzień. Nie mam pojęcia po co im to jest... Na pewno nie siedzą przy nim od rana do wieczora, jednak on cały czas działa, rozgrzany do białości. Tak samo, wiele osób "chwali się" (np. na kwejku), jak to lubią mieć włączony telewizor podczas gry na komputerze, tak po prostu, żeby coś grało [link]. Bez sensu. Ja jestem strasznie wyczulona na bezcelowe używanie takiego sprzętu. Kiedy siedzę na komputerze - ok, coś robię, jest mi potrzebny. Ale kiedy mama ogląda telewizję, a potem idzie gotować obiad, a telewizor gra... Od razu lecę do pokoju i go wyłączam. Z tym rodzice mają mnie dość, ale ja nie mam zamiaru ustępować. Ogółem moi rodzice mają mnie po dziurki w nosie. Gaszę światła, wyłączam im komputery i telewizory, krzyczę kiedy nie segregują śmieci... Sama bym ze sobą nie wytrzymała ;) W końcu będę wyłączać telewizor na reklamy, co wcale nie jest aż tak szalone... Jestem do tego zdolna, naprawdę. 
Z segregacją jest gorzej, ale to nie moja wina. Państwo mówi "segreguj!", ale nie mówi jak. Niby proste, 3 kosze - plastik, papier, szkło - banał. Ale schody zaczynają się, gdy różne źródła podają inne instrukcje dotyczące tych spraw. Gdzie metal? Gdzie kartony po sokach i mleku? Według gazet do plastiku (tworzyw sztucznych), a według internetu metal do metali (spoko, fajnie, że w moim mieście są kosze z napisem "metal"), a kartony do papieru. I co ja mam robić? Eksplozja mózgu - czy ja pomagam czy ja szkodzę? Co jak źle wrzucę te rzeczy? Tutaj Polska jest kompletnie nie zorganizowana. Mogliby dać dwa dodatkowe kosze na metal i te dziwne kartony (ni to papier, ni to plastik). W kartonach uzbierałoby się tego dużo, bo każdy ma w domu karton z mlekiem i sokiem. I to niemal codziennie nowy. Jednak nikomu nie wpadło to jeszcze do głowy.
Ogółem ludzie są nieekologiczni. Nie myślą, jaki wpływ mają na środowisko. Mam tylko cichą nadzieję, że coraz więcej jest ludzi, myślących tak jak ja i mających świadomość o tym, co robimy.

W kwestii dzisiejszej notki to by było na tyle. Apeluję, abyście chociaż w minimalnym stopniu postępowali tak, aby odciążyć naszą planetę. Serdecznie pozdrawiam :)

2 komentarze:

  1. hey, przeczytałam parę twoich postów i są GENIALNE! A ja szukam ludzi o różnej tematyce, stylu i maści blogów a zarazem aby blog był staranny i przyjemnie się czytało. Chciałabym zorganizować ogromną współprace dla młodych blogerek (więcej dowiesz się jeśli bedziesz zainteresowana)
    Jeśli możesz to odpowiedz zostaw u mnie
    Węgg - littlefeisty.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Czy mogę uzuskać twój e-mail aby wysłać szczegóły współpracy? ( napisz do malezadziorne@gmail.com) pozdrawiam Węgg :D

    OdpowiedzUsuń